Piszę ten post korzystając z drzemki mojej córeczki i chciałabym się podzielić z Wami kilkoma przemyśleniami.
Przede wszystkim chciałabym Wam bardzo podziękować, że czytacie i komentujecie moje posty. Moja największa obawa odnośnie powrotu do blogowania dotyczyła właśnie pisania w próżnię - bałam się, że to mnie szybko zniechęci. Naprawdę dużo to dla mnie znaczy!
Druga rzecz to moje plany na posty - mam przygotowane dwa posty, które były rozszerzeniem moich wpisow na Instagramie - o rzeczach, które odkładałam na później, ale w końcu do nich wracam i drugi o małych luksusach, czyli co kiedyś było normą, a odkąd jestem mamą jest dużo trudniejsze. Chciałabym też podzielić się z Wami moimi przemyśleniami odnośnie swojego starego bloga po 12 latach. Ale ten wpis będzie dużo bardziej czasochłonny.
.jpg)
Myślę, że takie osobiste, niespieszne teksty mają swój wyjątkowy urok, bo pozwalają zatrzymać się na chwilę przy czyjejś zwykłej, a jednak ważnej historii :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się, też lubię takie czytać u innych :)
UsuńPodobają mi się Twoje plany przyszłych postów, czekam na nie i chętnie poczytam ;)
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo, będą się powoli pojawiać :)
UsuńBardzo jestem ciekawa Twoich przemyśleń o blogu sprzed 12 lat. Tyle lat, to jednak kawał czasu, z pewnością Ty też byłaś wtedy inną osobą...
OdpowiedzUsuńO tak, pisałam go będąc na studiach, a teraz jestem żoną i mamą 1,5 rocznej córeczki. Zupełnie inny etap życia :)
UsuńKocham czytać o codzienności, wcale nie muszę mieć opowieści o czymś wzniosłym, niespotykanym (chociaż też mile widziane takie posty), ale bardzo lubię czytać o zwykłych chwilach, a życiu innych ludzi, jak wyglądają ich dni, co lubią, czym się pasjonują, co ich cieszy i co jest ich obowiązkiem... ot, zwykła codzienność, a u każdego inna :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Dziękuję za ten komentarz! Dzisiaj w sieci jest tyle postów, które mają edukować i dawać konkretną wartość, a mi brakuje właśnie takiej zwykłej codzienności :)
UsuńWitaj Moja Droga 🙂
OdpowiedzUsuńJa jestem u Ciebie po raz pierwszy,ale będę zaglądać z przyjemnością. Jestem bardzo ciekawa dalszych postów i liczę raz na jakiś czas na zdjęcia Gdańska 😘
Serdecznie pozdrawiam Monika 🌼
Bardzo mi miło! Obiecuję, że Gdańsk się pojawi :)
UsuńGdy mój synek śpi też korzystam z wolnego czasu i bloguje 😁 czasem tego czasu jest naprawdę mało ale zawsze jakiś się znajdzie. Czekam na kolejne wpisy i życzę mnóstwa inspiracji ❤️
OdpowiedzUsuńDziękuję! U nas na drzemce muszę być blisko, więc i tak jestem uziemiona na łóżku, to korzystam 🤭
UsuńBardzo podoba mi się, że piszesz- o czym będziesz pisać na blogu.
OdpowiedzUsuńBędę zaglądać i czytać.
Pozdrawiam serdecznie. Miłego dnia, Justyno.
Dziękuję! Miłego dnia! :)
UsuńChętnie przeczytam Twoje przemyślenia o poprzednim blogu. Fajnie wrócić do tego co było ;)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że udało mi się dokopać do tego bloga. Szkoda, że część postów usunęłam, ale zawsze to coś :)
Usuń