Rozmowy przy kawie #1 - powrót do blogowania i plany ☕

Piszę ten post korzystając z drzemki mojej córeczki i chciałabym się podzielić z Wami kilkoma przemyśleniami.

Przede wszystkim chciałabym Wam bardzo podziękować, że czytacie i komentujecie moje posty. Moja największa obawa odnośnie powrotu do blogowania dotyczyła właśnie pisania w próżnię - bałam się, że to mnie szybko zniechęci. Naprawdę dużo to dla mnie znaczy! 

Druga rzecz to moje plany na posty - mam przygotowane dwa posty, które były rozszerzeniem moich wpisow na Instagramie - o rzeczach, które odkładałam na później, ale w końcu do nich wracam i drugi o małych luksusach, czyli co kiedyś było normą, a odkąd jestem mamą jest dużo trudniejsze.  Chciałabym też podzielić się z Wami moimi przemyśleniami odnośnie swojego starego bloga po 12 latach. Ale ten wpis będzie dużo bardziej czasochłonny. 



No a poza tym to chcę przemycić trochę codzienności, mojego pięknego Gdańska i wiele, wiele więcej.

Pięknego tygodnia! 


Komentarze

  1. Myślę, że takie osobiste, niespieszne teksty mają swój wyjątkowy urok, bo pozwalają zatrzymać się na chwilę przy czyjejś zwykłej, a jednak ważnej historii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, też lubię takie czytać u innych :)

      Usuń
  2. Podobają mi się Twoje plany przyszłych postów, czekam na nie i chętnie poczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, będą się powoli pojawiać :)

      Usuń
  3. Bardzo jestem ciekawa Twoich przemyśleń o blogu sprzed 12 lat. Tyle lat, to jednak kawał czasu, z pewnością Ty też byłaś wtedy inną osobą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, pisałam go będąc na studiach, a teraz jestem żoną i mamą 1,5 rocznej córeczki. Zupełnie inny etap życia :)

      Usuń
  4. Kocham czytać o codzienności, wcale nie muszę mieć opowieści o czymś wzniosłym, niespotykanym (chociaż też mile widziane takie posty), ale bardzo lubię czytać o zwykłych chwilach, a życiu innych ludzi, jak wyglądają ich dni, co lubią, czym się pasjonują, co ich cieszy i co jest ich obowiązkiem... ot, zwykła codzienność, a u każdego inna :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ten komentarz! Dzisiaj w sieci jest tyle postów, które mają edukować i dawać konkretną wartość, a mi brakuje właśnie takiej zwykłej codzienności :)

      Usuń
  5. Witaj Moja Droga 🙂
    Ja jestem u Ciebie po raz pierwszy,ale będę zaglądać z przyjemnością. Jestem bardzo ciekawa dalszych postów i liczę raz na jakiś czas na zdjęcia Gdańska 😘
    Serdecznie pozdrawiam Monika 🌼

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło! Obiecuję, że Gdańsk się pojawi :)

      Usuń
  6. Gdy mój synek śpi też korzystam z wolnego czasu i bloguje 😁 czasem tego czasu jest naprawdę mało ale zawsze jakiś się znajdzie. Czekam na kolejne wpisy i życzę mnóstwa inspiracji ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! U nas na drzemce muszę być blisko, więc i tak jestem uziemiona na łóżku, to korzystam 🤭

      Usuń
  7. Bardzo podoba mi się, że piszesz- o czym będziesz pisać na blogu.
    Będę zaglądać i czytać.
    Pozdrawiam serdecznie. Miłego dnia, Justyno.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie przeczytam Twoje przemyślenia o poprzednim blogu. Fajnie wrócić do tego co było ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się dokopać do tego bloga. Szkoda, że część postów usunęłam, ale zawsze to coś :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz kilka słów od siebie. Dziękuję! :)